Co w Izraelu…? – zasady bezpieczeństwa podczas ataku rakietowego

Spis treści
⏱ 3 minuty czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

]Tak się składa, że moja pierwsza wizyta w Izraelu obfitowała w rakietowe i bombowe atrakcje. Nie mówię o tym prześmiewczo, ale bardzo dosłownie.

Podczas pobytu, w stronę Jerozolimy i Tel Avivu zostały wystrzelone rakiety ze Strefy Gazy. Wielokrotnie o poranku słyszałam sygnały syren, nakazujące zajęcie bezpiecznej pozycji (instrukcje znajdowały się na blacie w recepcji przetłumaczone na kilka języków). Ogólne zasady mówiły, by odsunąć się od okien, opuścić dwa najwyższe piętra poruszając się schodami (absolutnie nie windą) do pomieszczeń podziemnych, pełniące funkcję schronów.

Zajawki z izraelskiej telewizji
Zajawki z izraelskiej telewizji

Rozmawiając z pracownikami hotelu a także znajomymi, rodowitymi mieszkańcami Tel Avivu zwracali oni uwagę, że właściwie nie ma co się bać, bo żelazna kopuła, system przeciwrakietowy, działa doskonale, a alarmy są jedynie po to, by skryć się przed odłamkami spadających zniszczonych w powietrzu rakiet. Po kawiarnianej atmosferze panującej w piwnicach, w których byłam kilkukrotnie z powodu ów sygnałów łatwo wywnioskowałam, że są przyzwyczajeni do tych nagłych sytuacji. Ci najmłodsi jednak nie pamiętali takiej intensyfikacji alarmów w tak krótkim czasie.

Niebo po zestrzeleniu rakiet – Izrael – Tel Aviv 2014

Tę napiętą sytuację odczuwałam później już częściej. W tym samym czasie odbywały się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Ludzie zbierali się w barach na ulicy i na plaży, miasto autentycznie tętniło życiem. Dla służb porządkowych był to wyjątkowo intensywny czas pracy, który to alarmy dodatkowo potęgowały. Doniesienia o ludziach chcących przekroczyć granicę Strefy Gazy morzem zaangażowały dodatkowo straż przybrzeżną i oddziały na plaży. Pamiętam, że zawsze w zasięgu wzroku miałam migotającą czerwoną lampkę oznaczającą obecność umundurowanych (wiem, że porządku również pilnowali ludzie w cywilu).

W drodze na lotnisko powszechnym widokiem były parkingi pełne autobusów z młodymi w mundurach różnych formacji z plecakami (może były to ćwiczenia lub już grupy z konkretnymi zadaniami do wykonania w terenie). Podobne widoki spotkałam w pociągu.

Samolot miał kilkugodzinne opóźnienie. Powód? Rakiety wycelowano w lotnisko Ben Gurion. A kiedy tylko nastąpiła sposobność, samolot wystartował jak sztylet pionowo w niebo.

Żeby była jasność: te bombowe i rakietowe doświadczenia wcale mnie nie zniechęciły. Izrael jest pięknym krajem, do którego planuję wrócić.

Moja wypowiedź dla TVN24 z dnia 11.07.2014

http://www.fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/izrael-niebezpieczny-dla-turystow-zaostrza-sie-konflikt-z-palestyna,448847.html


Zobacz też

Moją Instagramową relację z Azerbejdżanu odebraliście z wielkim entuzjazmem. Wielu z Was przyznało się także, że w ciągu

Wspomnienia to największa pamiątka z programu „Wyspa przetrwania”, z Wami dzielę się zdjęciami. Materiały z moim udziałem znajdują

Kilka dni temu National Geographic Magazine Poland opublikował listę najbardziej popularnych wpisów podróżniczych w Internecie w 2017 roku.

Zapewne wielu z Was oglądało Film rysunkowy „Madagaskar” i pamięta lwa o imieniu Aleks, żyrafę Melmana, hipopotamicę Glorię

Przyznaję, że podróżowanie do Chin trochę rozwala mój system i sposób postrzegania świata. Uważam, że należy się Chinom

Po czterech godzinach jazdy dotarliśmy do oazy spokoju jakim jest słone jezioro Afdera, obok którego bulgotało Bardzo gorące

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności