Lot nad Andami

Spis treści
⏱ 2 minuty czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

Warszawa – Poznań – Berlin – Frankfurt – Madryt – Santiago. Ponad doba w podróży, by móc by móc postawić po raz pierwszy stopę w Ameryce Południowej. Ale podniecenie tym wydarzeniem potęgowały Andy, które nie raz zmroziły krew pilotom samolotów.

Tak się akurat zdarzyło, że przed wylotem do Chile obejrzałam odcinek „Katastrofy w przestworzach”. Opowiadał ono rozbiciu się samolotu urugwajskich linii lotniczych w Andach i próbie przetrwania rozbitków.

image
Nasze lądowanie przewidziane było ok g. 10:00. O tej porze słońce cudnie rozświetla na czerwono łyse zbocza majestatycznych And. Z komputerów pokładowych zorientowałam się, że lecimy korytarzem równolegle do łańcucha górskiego na wysokości ok. 8 tysięcy metrów. Niebo było tak przejrzyste, że każda krawędź poszarpanej ziemi pod nami zdawała się przypominać ostrze noża. Kolory i szpiczaste szczyty zapierały dech w piersiach.

Sygnał zapięcia pasów. Informacja o przygotowaniu się do lądowania.

Zesztywniałam…

Parametry rzeczywiście wskazywały obniżanie wysokości lotu samolotem. Siedząc na samym końcu samolotu miałam wrażenie, że zaraz ogon zahaczy o któryś w wystających szczytów. Serce zaczęło mi mocniej bić. Przypomniały mi się kadry z filmu „Katastrofy w przestworzach” i myśl – Dobrze, że nie jest zima tak jak wtedy. Jak się rozbijemy to nie zamarznę”.

Powiedziałam Markowi o swoich przemyśleniach, a on tylko furknął – Nie wywołuj wilka z lasu! Jeszcze bardziej zaczęłam się denerwować.

Zniżyliśmy się już na tyle, że szczyty górowały nad nami. Jeszcze dokładniej przyglądałam się ognistoczerwonym formacjom, by pochłonąć ich majestat… jeszcze bardziej byłam spięta w fotelu i bardziej poddenerwowana.

Ostatecznie oczywiście taka moja reakcja była niepotrzebna. Pilot był znakomicie wyszkolony i każde wzniesienie znał doskonale. Mądrzy Indianie z Ameryki Południowej już kilka tysięcy wieków temu tak usytuowali Santiago de Chile by Andy stanowiły naturalną ochronę przed nieprzyjaciółmi ale również były przyjemnością dla oka podczas codziennego mieszkania w tym mieście.

image image




Booking.com


Zobacz też

Zapraszam do zapoznania się z nowym tekstem w magazynie Modny Śląsk, strona 37 Tematem jest wielka migracja tysięcy

Parahera jest procesją z udziałem tancerzy, akrobatów, miotaczy ognia, w której to główną rolę odgrywa Ząb Buddy niesiony

Zostało już tylko kilkadziesiąt godzin do przywitania roku 2018. Ale zanim to się stanie postanowiłam dla siebie jak

Majówka, cz. 1 Jak się później okazało, to to nie piknik w parku stanowił najważniejszy punkt programu. Od

Lecisz na drugi koniec świata, ekscytacja sięga zenitu… a tu nagle – BUM! – budzisz się o 3

„Kraje skandynawskie stały się bardzo modne turystycznie. Coraz więcej osób jedzie na północ, by podziwiać surową naturę i

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności