Czy wiesz, że Etiopia jest najbardziej różnorodnym etnicznie miejscem na Ziemi? Podczas podróży spotkamy ludzi zupełnie od nas odmiennych, których codzienność i kultura totalnie zaskakuje. Wśród nich Mursi, których kobiety rozciągają swoje wargi czy Karo o najwspanialszych malowidłach na ciele. Odwiedzimy plemienne bazary, wyglądające tak, jakbyśmy cofnęli się czasie o kilkanaście wieków. Pojedziemy także na pustynną przygodę w jedno z najgorętszych miejsc na świecie, zobaczymy kolorowy Dalol. Nocą wejdziemy na aktywny wulkan Erta Ale. Czeka nas nocleg pod gołym niebem! Pojedziemy także w najświętsze miejsce etiopskiego kościoła ortodoksyjnego – Lalibeli!
Czy wiesz, że Etiopia jest najbardziej różnorodnym etnicznie miejscem na Ziemi? Podczas podróży spotkamy ludzi zupełnie od nas odmiennych, których codzienność i kultura totalnie zaskakuje. Wśród nich Mursi, których kobiety rozciągają swoje wargi czy Karo o najwspanialszych malowidłach na ciele. Odwiedzimy plemienne bazary, wyglądające tak, jakbyśmy cofnęli się czasie o kilkanaście wieków. Pojedziemy także na pustynną przygodę w jedno z najgorętszych miejsc na świecie, zobaczymy kolorowy Dalol. Nocą wejdziemy na aktywny wulkan Erta Ale. Czeka nas nocleg pod gołym niebem! Pojedziemy także w najświętsze miejsce etiopskiego kościoła ortodoksyjnego – Lalibeli!
Zgłoszenie:
Spotykamy się całą ekipą na lotniku i ruszamy z przesiadką gdzieś w świecie do Etiopii!
Nad ranem dolatujemy do Addis Abeba. Po procedurze wizowej pojedziemy do hotelu zostawić klamoty i w trybie ekspresowym odświeżyć się po podróży. Tego dnia zaczniemy też zwiedzanie stolicy: pałacu na górze Yntoto, Katedry św. Jerzego oraz Muzeum Narodowego ze szczątkami Lucy. Śpimy w Addis
Achoj przygodo! Wstajemy wczesnym rankiem, pakujemy sie w jeepy i jedziemy na południe kraju by odkrywać kolorowe plemiona. To najbardziej zróżnicowane etnograficznie miejsce na ziemi! Podczas ok 10 godzin jazdy (z przerwami na posiłki) będziemy mogli zobaczyć, jak zmienia się panorama kraju, domy, stroje i ludzie. Późnym popołudniem dojedziemy do Arba Minch, gdzie będziemy nocować.
Po śniadaniu ruszamy w kierunku Turmi na spotkanie z Hamerami. W wiosce porozmawiamy o ich codzienności i relacjach. Wejdziemy do ich domu i zbijemy piątkę z dziećmi. Przy odrobinie szczęścia może uda się zobaczyć ceremonię inicjacji chłopców polegającej na skokach w stroju Adama przez ustawione rzędem byki. Nocleg w Turmi.
Po śniadaniu pojedziemy w okolice granicy z Kenią, do miejscowości Omorate zamieszkiwanej przez półkoczowniczy lud Dasanecz. Aby do nich dotrzeć, musimy wsiąść w dłubankę i przedostać się na drugą stronę rzeki Omo. Po spacerze w pełnym afrykańskim słońcu dotrzemy do ich wioski z charakterystycznymi kopiastymi domami. Kobiety Dasanecz są obwieszone łańcuchami czerwonych korali na gołych piersiach. Po południu udajemy się do plemienia Karo, znanego z malowideł na swoim ciele. Na nocleg wracamy do Turmi.
Po śniadaniu zabieramy wszystkie rzeczy i jedziemy do miejscowości Jinka. W okolicy zamieszkuje bardzo pracowite plemię Ari. Odwiedzimy ich gospody, sprawdzimy w czym się specjalizują i spróbujemy ich wyrobów. Nocleg w Jinka.
Dzisiaj spotkamy najbardziej ekscytujące plemię Etiopii – Mursi, które słyną z kobiet posiadających rozciągniętą dolną wargę wypełnioną glinianym dyskiem. Aby do nich dotrzeć, przez 2 godziny będziemy przedzierać się przez Park Narodowy Mago. Ale to nie koniec atrakcji! Pojedziemy w w kierunku Konso i tam spotkamy się z ludem Konso budujące zjawiskowe pola tarasowe i osady przypominające warownie. Śpimy w Konso.
Po wczesnym śniadaniu jedziemy do Arba Minch. W okolicznych górach mieszka plemię tkaczy Droze. Plotą czapki, szaliki, płoty a nawet wysokie na kilka metrów domy przypominające kształtem… SŁONIA!. Po południu na jeziorze Czamo poszukamy hipopotamów, krokodyli i pelikanów. Nocleg w Arba Minch.
Naszym następnym punktem docelowym przez Sheshemane jest Hawasa. To miejscowość wypoczynkowa nad jeziorem o tej samej nazwie. Dzisiaj już nigdzie nie będziemy pędzić. Po prostu chill!
W Hawasa odwiedzimy targ rybny położony nad samym jeziorem. Tutaj towar jest wyciągany z łodzi, sprzedawany w całości, porcjowany, patroszony albo sprzedawany w gotowych daniach jako m.in…. SUSHI czy zupa rybna. Kręcą się bandy marabutów zjadających odpadki. Wieczorem dotrzemy do stolicy.
Rannym samolotem docieramy do Mekele. Tam przesiadamy się w samochody terenowe i zaczynamy niezwykłą pustynną przygodę. Pierwszy punk to czynny wulkan Erta Ale. Wraz z wielbłądzią karawaną po zachodzi słońca, będziemy maszerować w kierunku kaldery. Dzisiaj śpimy pod gołym niebem!
Przed wschodem słońca schodzimy do obozowiska na śniadanie. Przez wulkaniczną pustynię docieramy pod wieczór do wioski Hamedella.
Po wczesnym śniadaniu ruszamy w jedno z najgorętszego miejsca na ziemi i największej depresji w Afryce – Dalol. Te kolorowe połacia ziemi o charakterystycznym siarkowym zapachu sprawią, że zabraknie Wam słów. Odwiedzimy też jedno z najbardziej słonych jezior na świecie Asale (nazywane też Karum). Jego okolica przypomina śnieżny bezkres, ale bez śniegu. Nieopodal znajdują się wyrobiska soli, gdzie w ciężkim słońcu pracują kopacze, rzeźbiąc solne sztabki układane na grzbietach setek wielbłądzich i oślich karawan. Nocleg w Mekele.
Dzisiaj ruszamy w stronę Axum – tutaj znajdowała się stolica pierwszego królestwa Aksumskiego i miejsca, gdzie zostało przyjęte chrześcijaństwo. Będąc w tej okolicy nie można ominąć najstarszych kościołów etiopskich, usytuowanych wysoko na półkach skalnych Tigraju. Będziemy się do nich wspinać, a lęk wysokości musimy schować w kieszeń! W mojej ocenie tu znajdują się najpiękniejsze klasztory w kraju. My odwiedzimy Abune Yemata – najniebezpieczniej położony kościół na świecie. Nocleg w Axum.
Rannym samolotem docieramy do Lalibeli, aby zobaczyć słynne kościoły wykute w skale. Tutaj czas zatrzymał się w wiekach średnich. Nie ma lepszego miejsca w Etiopii, by poczuć potęgę religijności tej ludności. Nocleg w Lalibeli.
Po wczesnym śniadaniu jedziemy na lotnisko i wracamy do Addis Abeby. To ostanie chwile w Etiopii. Przejedziemy przez największy w kraju bazar Merkato. To jakby miasteczko w mieście podzielone na wyspecjalizowane sektory o konkretnym asortymencie. W nocy wracamy do Polski.
Rano przylatujemy do Polski. Żegnamy się planując kolejne wspólne podróże.
Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały :)
[mc4wp_form id=”6000″]
„Pierwszy raz w Afryce i od razu z grupą, której nie znałam — a wróciłam z poczuciem, że byłam wśród swoich. Ewa ogarnia wszystko, zanim w ogóle zdążysz się zorientować, że jest coś do ogarnięcia.”
Magda
Kenia — safari i Masajowie
„Trasa ułożona tak, że każdego dnia było coś, o czym się potem opowiada latami. Zero pędzenia od atrakcji do atrakcji, dużo czasu na rozmowy z ludźmi na miejscu.”
Piotr
Etiopia — dolina Omo
„Bałam się wysokości i tempa. Ewa dopasowała rytm do grupy, a na szczycie ryczałam ze szczęścia. Najlepsza decyzja tamtego roku.”
Ania
Kilimandżaro
Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.
Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.