Widokówka: A ten pan w żółtym?

Spis treści
⏱ 2 minuty czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

Trasa Cienfuegos – Santa Clara

Czymś naturalnym jest widok aut dostawczych przewożących „bagaże” w postaci ludzi. Czymś zwyczajnym jest na poboczu wyciąganie kciuka do góry.
Wielu obywateli Kuby nie jest w stanie kupić biletu autobusowego, gdyż jego dostępność jest ograniczona a i ceny wysokie w jak na kubańskie zarobki. Ci bogatsi, których prawdopodobnie byłoby stać na zakup auta nie mogą tego zrobić, gdyż albo nie mają układów albo liczba dostępnych aut jest niewystarczająca (od lat 50. gdy nałożono embargo na Kubę, kraj ma bardzo utrudniony dostęp do nowinek motoryzacyjnych. Po ulicach poruszają się, moim zdaniem cudne stare, często odrestaurowane, czasem bez szyb Cadillac’ki, Chevrolrt’y, Ford’y. Z tego powodu, przypadkowa forma transportu jest bardzo popularna.

-A ten pan w żółtym mundurze to kto to?

-On zatrzymuje auta i pomaga autostopowiczom.

Pojazdy mają obowiązek się zatrzymać i zabrać takiego przypadkowego pasażera. Dotyczy to auto z tablicami w kolorze czerwonym i niebieskim – sygnatura państwowa. Żółtą blachą oznaczono samochody prywatne, zieloną – wojskowe, a czarną auta przedstawicieli innych państw.

Temat aut w przypadku Kuby jest niezwykle interesujący. Niesamowite Wrażenie robią błyszczące Chevrolety zaparkowane przy restauracjach w dawnych kolonialnych budynkach, pomalowanych w pastelowe, ciepłe kolory, których wejścia ozdobią kamienne pilastry. Wówczas nie sposób przejść obojętnie. Czasem zdarzało mi się zatrzymać na środku chodnika lub ulicy i obserwować karawanę oldschoolowych aut z polakito czyli maluchem na czele.

Gdy wyjadę z Kuby, jedną z rzeczy która najbardziej utkwi mi w pamięci to amerykańskie jeżdżące relikty przeszłości.

Havana

Havana

Zobacz też

Po co odwiedzać Sudan? Często o pytana rozwijałam się w swej odpowiedzi (sprawdź TUTAJ). Postanowiłam zatem przygotować również

Podróżując po Pyongyangu wiele razy mijałam dworzec główny, z którego oo kreślonych godzinach wylewali się licznie turyści przyjeżdżający

Przemierzając Mongolię widać bezkres stepu, gdzie nie gdzie jurty czy stada pasącego się bydła, baranów, jaków czy koni.

Częste spacery po Punta Arenas były odkrywcze i stały się nieodłącznym elementem każdego dnia. Jest to nieduże, urokliwe

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Niezależnie od długości wyjazdu i destynacji apteczka powinna być obowiązkowym elementem każdego bagażu. Nie ważne, czy jedziesz zwiedzać

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności