Po raz kolajny przekonałam się, że Afryka skradła moje serce całkowicie. Kiedyś była jedynie w strefie moich marzeń.
Kolejny raz trafilam do moim zdaniem najpiekniejszego miejsca: jezioro Ampitabe. Po południu zwyczajowo z grupą przeszliśmy się do
Podczas swojej pierwszej wizyty w ośrodku dla trędowatych w Maranie, doszła do mnie informacje, że w okolicy pomagają
Po raz drugi wylądowałam na Czerwonej Wyspie. Mimo niespodzianek podczas lotu i wyjątkowo niewygodnego siedzenia a tym samym
Wśród dolin i gór Madagaskaru nie sposób jest wyliczyć potoków, strumyków, rzek czy sadzawek. Czy deszczowo czy słonecznie
Odkąd minęliśmy Tanę zmierzając ku wschodowi wyspy pogoda nas nie rozpieszczała. Co prawda nie było zimno, ale co
Tana-Toliar. Start. Lot ad Czerwoną Wyspą. A z góry zielona, żywozielona. Iskrzą się srebrne wstęgi rzek odbijające promienie
W końcu wyczekany Madagaskar. Na wyspę udało się dolecieć z pewnym opóźnieniem. Transfer odbywał się przez Mauritius. Ku
„W Paryżu wyszedłem z lotniska, chciałem zaczerpnąć świeżego powietrza. Padał zimny jesienny deszcz, było szaro, wietrzno, smutno, nieprzyjemnie.
Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.
Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.