Widokówka: Człowiek duch z Goma

Spis treści
⏱ 2 minuty czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

Podczas swoich licznych podróży do Afryki kilka razy miałam kontakt z albinosem.

Pamiętam pewien poranek w Goma (Demokratyczna Republika Konga). Czekaliśmy na auto, które miało nas zawieźć w Parku Wirunga na poszukiwanie rzadkich, wielkich srebrnogrzbietych goryli górskich. Na ulicy kłębiły się tłumy: gdzieś umowny przystanek autobusowy z dziesiątkami ludzi o niezliczonych tobołkach, w innym miejscu stragany i małe sklepiki oferujące płody ziemi i wszechobecną Coca-Colę, pędzące z górki drewniane hulajnogi pełne ludzi i towarów. Obok hotelu poprawiana była droga (tzn. doły wyżłobione przez wodę zapełniane były dużymi kamieniami i piachem). Wśród najciężej pracujących zauważyłam mężczyznę, który w przeciwieństwie do reszty półnagich robotników miał zasłonięty każdy skrawek ciała materiałem a na głowie kapelusz z dużym rondem. Siłą swoich mięśni ciągnął wóz wyładowany głazami. Spoglądał ukradkiem na trójkę przyjezdnych otrzymując przy tym razy kijem od swojego nadzorcy. Przyglądałam się sytuacji nieskrępowanie z niedowierzaniem. Nie mogło do mnie dotrzeć kilka rzeczy. Po pierwsze, jak można tak straszliwie bić (i to jeszcze publicznie!) drugiego człowieka mając jeszcze do tego przyzwolenie innych. Po drugie, że człowiek pracuje jak zwierzę jako siła pociągowa. Po trzecie, nie znany był mi do tej pory przypadek albinizmu wśród czarnoskórych, ale już w mojej świadomości pojawiały się straszliwe obrazy z jego udziałem, których powodem mogło być coś zupełnie niezależnego od samego zainteresowanego: biały kolor skóry…

Zobacz też

Niejednokrotnie pytana, po co tam jechać, odpowiadałam, TRZEBA JECHAĆ! Już drugi raz odwiedzam Pyongyang podczas uroczystości pierwszomajowych i

W Ugandzie zaraz po trekkingu w poszukiwaniu goryli, drugą główną atrakcją jest rafting na Białym Nilu. Uznaje się

Kilka dni temu National Geographic Magazine Poland opublikował listę najbardziej popularnych wpisów podróżniczych w Internecie w 2017 roku.

Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Kiedy wiesz, że lada chwila może spełnić się twoje marzenie, wszystkie zmysły oraz spostrzegawczość jest maksymalnie wyostrzona. Zauważasz

Przemierzając Mongolię widać bezkres stepu, gdzie nie gdzie jurty czy stada pasącego się bydła, baranów, jaków czy koni.

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności