Widokówka: stara Havana

Spis treści
⏱ 2 minuty czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

Stoję na rogu Plaza de la Catedral. Za mną La Bodeguita del Medio – legendarna restauracja odwiedzana przez Hemingwaya, który przychodził tutaj na mojitos na bazie słynnego rumu Havana Club. Przed nią tłumy turystów, którzy tak jak i ja wcześniej, próbują zrozumieć, co takiego pociągało jednego z najsłynniejszych pisarzy tworzących na Kubie.
W centralnym miejscu placu znajduje się Catedral de San Cristobal -barokowy kościół uznany za najpiękniejszy w obu Amerykach. Dookoła w starych pokolonialnych budowlach znajdują się galerie sztuki i gwarne restauracje, z których niesie się grana na żywo muzyka. Trudno przejść obojętnie. Nie tylko mnie. Dookoła falują siała niczym wstążeczki na wietrze. Ich uśmiechnięte buzie sprawiają, że nie sposób od nich oderwać oczu. Po chwili poczułam dłoń na ramieniu, która zwinnie mnie odwróciła. Natychmiast na środku ulicy wpadłam w wir tańca i muzyki. Nie byłam wyjątkiem. Cały plac pląsał w rytmie cha-chy, salsy i marenge. Muzycy widząc rozradowanych przechodniów sami podrygiwali

To chyba najradośniejsze miejsce w jakim byłam. A to dopiero pierwszy dzień poznawania Kuby.

Havana

Zobacz też

Jak większość z Was zapewne wie, lekarze nie pozwolili mi kontynuować przygody w programie „Wyspa przetrwania”, mimo tego,

Pierwsza noc w Mexico City Ponieważ wieczór należał tych planowanych spontanicznie, na spacer z kolacją z grupą wybrałam

Z solnych kopalni udaliśmy się w miejsce, które jest odpowiedzialne za ów krajobraz pełen nicości: jezioru Karum (nazywane

Legenda głosi, że podróżujący portugalscy żeglarze skuszeni zapachem przypraw takich jak cynamon, gałka muszkatołowa, a przede wszystkim goździki

Poznawanie kraju to także kosztowanie lokalnej kuchni. A Azerbejdżan w tym temacie ma wiele do zaoferowania – w

Do Sudanu? A po co tam jechać? Chyba każdy, kto słyszał o pomyśle wybrania się w te rejony,

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności