Aparat małpeczka, wystawa i fotokolekcje

Malta cliffs
Spis treści
⏱ 6 minut czytania
Udostępnij

Karty SAFARI – zwierzęta Afryki

149,00 zł

Newsletter

Nie chcesz nic przegapić?

Piszę do Ciebie z wielką radością, aby podzielić się kawałkiem mojej historii, która nie za często jest wyciągana na wierzch. Zapewne śledzisz mój Instagram lub Facebook doczytując ciekawostki o świecie czy przeglądasz publikowane zdjęcia, w których to ja najczęściej odgrywam główną rolę. Nie dzieje się tak ze względów egocentrycznych czy egoistycznych, lecz mam świadomość, że mój Odbiorca, czyli TY chce mieć kontakt z człowiekiem. I uwierz mi, że robienie fotografii w podróży, na których jestem, to tak naprawdę nie procent a promil wszystkiego, co przywożę.

Mnie najbardziej interesują ludzie, świat i niezwykłe otoczenie, które odwiedzam. To im poświęcam fotograficzną uwagę w swoich reportażach.

Początki

Kiedy w 2009 roku po raz pierwszy pojechałam do Afryki, w kieszeni miałam mały aparacik-małpeczkę wyproszony od mojej siostry. W tamtym czasie telefony przypominały bardziej kalkulatory zatem aparat fotograficzny, jakikolwiek, był dla mnie w pierwszej podróży marzeń na wagę złota. Trzynaście lat temu podróżowanie nie było aż tak dostępne, a Afryka dla zdecydowanej większości absolutnie poza zasięgiem.

Ruszyłam wówczas do Burundi, Rwandy, Ugandy i Konga. Nie wiem, czy wiesz, ale list napisany do kolegi z tejże podróży stał się pierwszym tekstem otwierającym blog, który możesz wciąż przeczytać na blogu (kumpel nie chciał zostawić tekstu listu dla siebie i namówił mnie na jego opublikowanie — dzięki Karol <3).

W tamtym czasie z fotografią miałam wspólnego jedynie tyle, że od lat pracowałam jako modelka w Polsce i za granicą, czyli wszystkim tym to, co się dzieje przed obiektywem nie na za. Obsługa sprzętu czy chwytanie kadrów były dla mnie absolutnie czarną magią. Mając jednak świadomość wyjątkowości miejsca, do którego jadę, zawzięcie grzebałam w sprzęcie i robiłam zdjęcia.

Podczas tej podróży powstała fotografia, którą zachwycam się do dzisiaj. Wysyłałam ją na liczne rankingi fotograficzne nawet z sukcesami (teraz już nie pamiętam gdzie, co i jak, gdyż w tamtym czasie nie dbałam o spisywanie dorobku, tylko cieszyłam się, że jest piękne).

Wrzucę Ci tu surówkę, czyli zdjęcie bez żadnej obróbki. Znalazłam wówczas w aparacie opcję, która robiła zdjęcia czarno-białe, ale zostawiała tylko jeden kolor. W tym przypadku był to żółty. Wiem, że teraz można uzyskać taki efekt w postprodukcji, jak jestem z siebie dumna, że dając się porwać swojej ciekawości do sprzętu wyszło coś fantastycznego, bez potrzeby dodatkowej ingerencji. A żeby było ciekawiej, to jedyne zdjęcie w całej mojej fotograficznej przygodzie reportażu, powstałe w takim trybie ustawień – jest po prostu cholernie trudno uchwycić dynamikę i zarządzić kolorem jednocześnie.

Pierwsza wystawa

Zęby z podłogi zbierałam, gdy w styczniu 2017 roku otrzymałam propozycję wystawienia swoich dzieł. Działa marketingu Radia Doxa w Opolu zaproponował mi udekorowanie swojej kawiarenki moimi pracami. Wspólnie wybraliśmy motyw mniejszości w Afryce.

Moje zdjęcia zawisły tam w marcu tego samego roku.

PS. W sumie to z ciekawości sprawdzę, co się z nimi dalej wydarzyło 😛

Rozwój

Doceniając mój fotograficzny (aczkolwiek bardzo amatorski) dorobek, w 2018 roku marka Olympus zaproponowała mi współpracę, oferując dostęp do swojego najlepszego sprzętu oraz szkoleń i warsztatów ze swoimi profesjonalistami. To był moment, kiedy moje prace weszły na dużo bardziej profesjonalny poziom, nie tylko pod kątem sprzętu. Na blogu zaczęły pojawiać się teksty poradnikowe o fotografii: jak uzyskać efekt rozmycia czy jak wykonać doskonałe zdjęcia z wakacji. To nie wszystko. W mojej ofercie prelekcji pojawiły się warsztaty fotograficzne wraz z szybką obróbką zdjęć (zobacz tutaj), a także podczas autorskich wyjazdów odbywały się szkolenia fotograficzne wraz z warsztatem pozowania (tu doskonale przydaje się moje doświadczenie modelingowe i potrzeby w szczególności kobiet powrotu z wymarzonych wakacji z pięknymi zdjęciami).

Coraz więcej praktyki sprawiło, że moja fotografia stała się bardziej świadoma.

Fotografia kolekcjonerska

Jak wspomniałam na samym początku, w moich social media możesz w głównej mierze przyglądać się fotografiom, w których to ja odgrywam główną rolę.

Mam ten przywilej, który pozwala mi bywać i fotografować miejsca oraz ludzi, do których trafiają nieliczny. W swojej szufladzie, a właściwie na dyskach mam setki tysięcy unikatowych fotografii, którymi TERAZ postanawiam się z Tobą podzielić w absolutnie najwybitniejszej oprawie!

Powiem Ci, że gdy fotografie wychodziły z urządzenia płakałam ze szczęścia i niedowierzania, jak piękne są te zdjęcia i że JA TAK PIĘKNIE POTRAFIĘ!


Zapisz się do NEWSLETTERA. Jesteś tutaj nieprzypadkowo! Myślę, że możesz znaleźć tutaj jeszcze więcej ciekawych treści. Dla subskrybentów przewidziałam unikatowe materiały 🙂

[mailerlite_form form_id=1]

Wybierz swoje zdjęcie

Zobacz też

Zanzibar-wyspa przypraw na Oceanie Indyjskim, która ściąga turystów z całego świata szukających pięknych plaż, kolorowych raf koralowych oraz

Pętla 1300 km na BMW R1300GS Wielkopolska – Beskidy – Mazowsze była podróżą przynajmniej dwóch wymiarów, niby tak

W ostatnich dniach bardzo dużo zamieszania pojawiło się wokół filmu z wakacji youtuberki SZUSZ. Największe kontrowersje wzbudził moment

Nieskromnie mogę się nazwać specem od pakowania. Nie raz na twarzach moich turystów pojawiało się zadziwienie: i to

Zachwycające safari, które dostarcza niezapomnianych wrażeń możemy przeżyć między innymi wybierając się w podróż do Afryki Wschodniej. Safari

30-letnia Natalie Wynn z Oldham leciała z Manchesteru na Fuerteventurę. Przy odprawie okazało się, że jej bagaż jest

Prezent na start

Checklista pakowania na wyprawę

Zapisz się do newslettera, a wyślę Ci ją od razu — razem z niespodzianką dla nowych subskrybentek.

Zero spamu. Wypisujesz się jednym kliknięciem.

Używam ciasteczek, żeby strona działała poprawnie i żebym wiedziała, które teksty czytacie najchętniej. Polityka prywatności